Praca za granica
 RejestracjaRejestracja  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  praca za granicaOferty pracy
 wzory cv


Poprzedni temat «» Następny temat
Zostać czy wyjechać ?

Zostać czy wyjechać ?
wyjechać
81%
 81%  [ 9 ]
zostać
18%
 18%  [ 2 ]
nie mam zdania
0%
 0%  [ 0 ]
Głosowań: 11
Wszystkich Głosów: 11

Autor Wiadomość
marlonk 
Administrator
...szklany człowiek...

Pomógł: 2 razy
Wiek: 22
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 216
Skąd: Piła/Poznań
Wysłany: 2006-10-01, 19:58   Zostać czy wyjechać ?

No właśnie...wyjeżdżać czy nie? To pytanie jest otwarte szczególnie teraz kiedy spora część młodych ludzi wyjechała na wyspy, za ocean czy też za zachodnią granicę do pracy, a w Polsce nie ma kto pracować. Dla mnie - młodego człowieka - wyjazd z kraju, w którym oprócz sentymentu i rodziny nic mnie nie trzyma, ( bo jak może trzymać rządząca para, która nieudolnie psuje wizerunek Polski za granicą i psuje atmosfere w samym kraju ) jest czymś oczywistym. Takie są już stereotypy, że kształcimy się tutaj a wykorzystujemy swoją wiedzę pracując dla Szweda, Anglika, Amerykanina, Niemca itp itd. I to Oni mają zyski z tego, a nie Polska. Ale jak się oprzeć wizji zarobków np. a Anglii. Pracując jako kelner w wakacje jest się w stanie zarobić tyle ile w Polsce na dobrym stanowisku w 10 miesiecy. Taka wizja skusi każdego.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat ?
_________________
Oferty pracy za granica . Polskie placówki zagraniczne . Praca w Holandii
 
 
 
nollewska 

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 01 Lis 2006
Posty: 163
Skąd: Torrevieja
Wysłany: 2006-11-02, 12:13   

Jest to trudne pytanie. Ale nalezy wiedziec, iz zagranica nikt na nas nie czeka z oferta pracy. Jezeli jedziemy zagranice, to otrzymujemy najgorsza prace, jakiej nie chca wykonywac mieszkancy tego kraju. Po jakims czasie mozna sie przebic i dostac lepsza prace, ale to juz oczywiscie bedzie zalezalo od roznych uwarunkowan, chociazby znajomosc jezyka, wyksztalcenie.
Tylko niektorzy wyjezdzaja i odnosza sukcesy od razu czy tez za jakis czas. Ale nie jest to latwy kasek chleba zagranica. Jest to rozlaka z rodzina, przyjaciolmi, znajomymi ... Skazani jestesmy na zamieszkanie w roznych warunkach, raz lepszych, raz gorszych. Jezeli jest to praca tylko sezonowa, to mozna jakos wytrzymac. Natomiast jezeli ktos nastawia sie na dluzsza prace, nalezy wziac wszystkie aspekty pod uwage.
Pamietajmy, zagranica, nikt na nas nie czeka. My musimy udowodnic, ze jestesmy dobrymi pracownikami. Niestety niektore osoby psuja wizerunek Polaka, czy Polki.
Jednakze kuszace sa nadal zarobki, ktore sa znacznie wyzsze zagranica niz w Polsce.
Ale pracujac w Polsce jestesmy u siebie i jezeli jest jakikolwiek problem, potrafimy sie obronic, pojsc na skarge. Ponadto jest wiele elementow negatywnych pracy, gdyz obcokrajowcy, w tym Polacy, sa bardzo wykorzystywani przez pracodawce (czytaj w innych postach np. cesja itp).
_________________
Holenderska Kancelaria Podatkowa On-line
www.bean.owo.pl
www.zasilek-holandia.com
 
 
 
marcin_zet 

Wiek: 96
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 8
Wysłany: 2006-11-02, 18:08   Nie wiedza

Ale sobie radzimy
_________________
Holandia kwiat tulipanow
 
 
cayanna 

Wiek: 22
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 7
Wysłany: 2006-11-03, 07:15   

Pytanie jest o tyle trudne, że niektórzy chcieliby wyjechać ot tak, na kilka miesięcy, kilka lat, ale nei na cale życie. I jakiej wtedy udzielić odpowiedzi? To nie do końca prawda, że nikt za granicą nas nas (na Polaków) nie czeka. Jest wiele ofert skierowanych własnie do Polaków. Coraz bardziej zaczyna sie doceniać ich wykształcenie, bo w porównaniu z innymi krajami, poziom jest u nas dosyć wysoki. I cóż, że najczęściej doceniają wykonawców zawodów technicznych? Widać to ich potrzebują, a za kilka lat może ruszą sie oferty dla ludzi z tzw. "wyższym wykształceniem".

marcin_zet, radzić to sobie można w wielu warunkach, ale chodzi o to, żeby własnie nie musieć tego robić. Żebyśmy mieli równe warunki na starcie.

Jak dla mnie - wyjeżdżać, wyjeżdżać. Ale na końcu wracać do siebie.
 
 
marcin_zet 

Wiek: 96
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 8
Wysłany: 2006-11-03, 11:07   Wracac

Ale po ilu latach :evil: a radzic sobie wszedzie trzeba wszedzie :evil:
_________________
Holandia kwiat tulipanow
 
 
cayanna 

Wiek: 22
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 7
Wysłany: 2006-11-03, 12:08   

To nie jest pytanie po ilu latach. Jak ktoś wyjedzie i z miejsca da z siebie zrobić (za przeproszeniem) szmatę, to cięzko to będzie zmienić.
 
 
marcin_zet 

Wiek: 96
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 8
Wysłany: 2006-11-03, 16:21   sz..

nikt nie bedzie z nas tego robił my sie nie damy :-/
_________________
Holandia kwiat tulipanow
 
 
cayanna 

Wiek: 22
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 7
Wysłany: 2006-11-04, 18:34   

Mógłbyś pisać choć ciut dłuższe wypowiedzi, bo czasem nie wiem czy dobrze rozumiem o czym piszesz. Chodzi mi jedynie o to, że jeśli ktoś wyjeżdża za granicę, bo przykładowo potrafi układać płytki, ale z językiem danego kraju jest kiepsko, to nie ma co się dziwić, że się nie obroni i, że lekko mu nie będzie.

Jeśli wiesz po co jedziesz, potrafisz coś robić i znasz język to dasz sobie radę, w innym przypadku, zabrzmi to brutalnie, ale ludziom łatwiej będzie Cię wykorzystać. A cwaniaków nie brakuje.
 
 
marcin_zet 

Wiek: 96
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 8
Wysłany: 2006-11-08, 21:12   wiecej

Dla Ciebie wszystko :shock:
_________________
Holandia kwiat tulipanow
 
 
marlonk 
Administrator
...szklany człowiek...

Pomógł: 2 razy
Wiek: 22
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 216
Skąd: Piła/Poznań
Wysłany: 2006-11-12, 20:33   

znajomość języka przydaje się wszędzie i w każdej sytuacji. NAwet zwykłe czynności lub też prośby mogą być trudne bez znajomości choć słowa w danym języku. Era pokazywania na migi już minęła ;)

będą nawet w Polsce i nie znając własnego języka jest się dyskryminowanym i nie ma możliwości dojścia tam gdzie są ludzie władający poprawną polszczyzną...a co dopiero za granicą i z obcym językiem.
_________________
Oferty pracy za granica . Polskie placówki zagraniczne . Praca w Holandii
 
 
 
postman 

Wiek: 33
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 1
Wysłany: 2007-05-25, 21:35   

ładnie powiedziane,ja pracowałem w Italii 6 lat temu ,wróciłem i cieszyłem się że moge pracować w Polsce dla Polski.Niestety moja kontrolka znowu się zapaliła ,mam już dość słuchania że podwyżka była 30 zł brutto,jestem listonoszem i byłem przeciwnikiem wyjazdu ale sorki Polsko uciekam od ciebie. :oops:
 
 
adamb 

Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 1
Skąd: stąd
Wysłany: 2007-12-12, 21:52   

postman o jakiej pracy dla Polski Ty piszesz ?
Ja chcę pracować dla siebie i swojej rodziny, a nie dla Polski ! bo prawdę mówiąc to za wiele od tej naszej Polski nie dostaję.
Służba zdrowia: chcesz być zdrów (czyt. móc pracować) lecz się prywatnie
Opieka społeczna: nie możesz pracować ? twój problem, zdychaj z głodu.
Od paru tygodni zawzięcie szukam pracy i nic nie mogę znaleźć.
Wszędzie pracodawcy chcieliby, abym miał wykształcenie co najmniej wyższe (mam tylko średnie), najlepiej jak miałbym np. tytuł prof.doc.dr hab. od sprzedaży np. samochodów, lub materiałów budowlanych i co najmniej 95 lat doświadczenia w tych dziedzinach !
Podobno pracodawcy na gwałt poszukują pracowników, a już w samym ogłoszeniu widać jak ci pracownicy będą traktowani w danej firmie.
Przykład:
Opis stanowiska podany przez pracodawcę:
- sprzedaż samochodów osobowych oraz ciężarowych dla klientów flotowych- obsługę posprzedażną zgodnie z obowiązującymi w firmie standardami
- nawiązywanie i budowanie długotrwałych relacji z klientami flotowymi

Wymagania stawiane pracownikowi:
- min. 2 letniego doświadczenia w sprzedaży (mile widziane doświadczenie
w sprzedaży B2B)
- dobrej wiedzy technicznej z zakresu motoryzacji
- wysokich umiejętności handlowych i negocjacyjnych
- samodzielności w działaniu oraz wysoko rozwiniętych umiejętności interpersonalnych i organizacyjnych
- silnego ukierunkowania na realizację celów sprzedażowych
- prawa jazdy kat. B

... a co proponują w zamian tu już cicho sza !
Zadzwoniłem tam i najpierw powiedziałem prawdę, że mam średnie wykształcenie więc nie dotarłem do warunków finansowych (nie oszukujmy sie głównie właśnie po to pracujemy), więc następnego dnia skłamałem i podałem, że mam wyższe więc dowiedziałem się że na początek mogą mi zaoferować 1450,00zł :shock:

W firmie budowlanej mojego brata przy słabszym miesiącu pracownicy zarabiają więcej, a próżno tam szukać osób choćby z zawodowym wykształceniem, nie mówiąc już o w/w cechach.

Natomiast w przypadku ogłoszeń sieci marketów budowlanych:
Oczekujemy od Ciebie:
* Doświadczenia w pracy w handlu
* Doświadczenia w zarządzaniu zespołem
* Umiejętności analitycznego myślenia
* Dobrej organizacji pracy
* Odpowiedzialności i samodzielności
* Chęci dzielenia się wiedzą
* Inicjatywy i zaangażowania

W zamian zapewniamy Tobie:
* Ciekawą pracę w dynamicznie rozwijającej się firmie
* Stabilne zatrudnienie
* Możliwość rozwoju zawodowego
* Rozbudowany system szkoleń
* Możliwość realizacji Twoich pomysłów
* Pracę w miłej atmosferze


Normalnie to co zapewniają może położyć na kolana, ale wystarczy zadzwonić i dowiedzieć się, że te wszystkie oczekiwania wyceniają na 1200zł/m-c.
I to widać przy pierwszej wizycie w tego typu przybytku: obsługi na stoisku brak, jeśli jest to nic nie wie i w ramach relaksu przegoni cię klika razy po markecie :lol: , stoisz w kilometrowych kolejkach do kasy (bo na 6 kas dwie są akurat czynne), na fakturę czekasz godzinami.
Nie ma co dynamiczne, młode i ambitne zespoły zatrudniają. :-/

Ktoś powie przecież są urzędy pracy.
Fakt byłem zarejestrowany, ale poza wizytami co miesiąc nie przedstawiono mi żadnej oferty.
Mało tego ostatnio przeczytałem w prasie, że PUP-y mają teraz więcej pracy, bo ofert pracy jest więcej niż chętnych na nie i często bezrobotni odmawiają - ciekawe dlaczego ? :evil:

Właśnie ciekawe dlaczego ludzie nie chcą pracować za 1200zł ? odpowiedź znajdziecie przy kasie marketu z żywnością.

Chyba wystarczy powodów, dla których warto, a nawet trzeba wyjechać z tego chorego kraju - ja bynajmniej tak zrobię w styczniu.

pozdrawiam
 
 
marlonk 
Administrator
...szklany człowiek...

Pomógł: 2 razy
Wiek: 22
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 216
Skąd: Piła/Poznań
Wysłany: 2007-12-12, 22:39   

znasz się na czymś dobrze? Jeśli tak to załóż własną firmę.. warunki są sprzyjające. Nie trzeba uciekać za granicę do pracy kelnera czy pakowacza ogórków.. lub pracy przy zbiorach owoców bo chyba nie takie są ambicje? Jeśli szukasz pracy w kraju i brak Ci kwalifikacji (pomijam kwestie oferowane przez samą firmę) to za granicą tymbardziej jej nie znajdziesz. Więc jeśli Twoją ambicją jest praca na marnym stanowisku byle za funty czy euro to granice będą wolne od końca grudnia i droga wolna.. ale jeśli znasz się na czymś dobrze i wiesz jak to robić otwórz firmę.. działaj i pracuj dla siebie.. zatrudniaj innych, twórzy miejsca pracy (ciekawe z kolei jakie wtedy warunki Ty bedziesz stawiał kandydatom).

Powszechny pretensjonalizm jest w polskiej naturze niestety.. i tylko tyle. Pojedyńcze jednostki wiedzą co i jak zrobić, żeby coś osiągnąć. Od samego narzekania miejsc pracy nie przybędzie a jej warunki nie poszybują w górę.

Fakt faktem, że oferty, które niejedna firma składa są po prostu żenujące ale należy szukać. Nie ma pracy w Twoim mieście no trudno trzeba szukać w innym.
Sam interesowałem się pewną posadą i wiem jak to wszystko wygląda na świeżo bo sprawa jest wciąż aktualna. Dostawałem zaproszenia na rozmowy. Wysłałem w nocy 10 CV do godziny 11 dnia następnego miałem 7 telefonów i zaproszeń. To dowód, że jest zainteresowanie i zapotrzebowanie na pracowników. Wystarczy przejżeć portale z ofertami pracy .
Finalnie decyja jest taka, że niebawem będe zakłądał firmę bo znam się na czymś i wiem jak to dobrze wykonywać. Nie patrze na innych jak oferują mi pożal-się-boże warunki tylko biorę sprawy w swoje ręce bo nie uśmiecha mi się ze swoją wiedzą i ambicjami pracować dla Turka w kebabiarni (słowotwórstwo ;) ) gdzieś we wschodnich niemczech.

Polska jest jaka jest ale wiem, że chcę tu być i tu pracować.
_________________
Oferty pracy za granica . Polskie placówki zagraniczne . Praca w Holandii
 
 
 
ziuta21 

Dołączyła: 20 Kwi 2008
Posty: 1
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-04-20, 11:22   

Osobiście moge coś powiedzieć na ten temat,ponieważ raz już wyjechałam i teraz zastanawiam się nad ponownym wyjażdem.Pracowałam w Holandii niedługo bo niecałe 2 miesiące ale po powrocie do Polski stwierdzam,że niestety miedzy nami a Holandią jest wielka różnica.Kurde ale z drugiej strony wkurza mnie fakt ,że takie wyjazdy to pewnego rodzaju ryzyko.Moim skromnym zdaniem takie wyjazdy to dobry sposób na zarobienie pieniędzy ale fatalny sposób na życie a dlatego,że cały tryb życia jest zburzony,bardzo wczesne wstawanie,późne chodzenie spać (czasami wogóle bezsenne noce)codzienne imprezy,kłótnie,awantury,przeprowadzki,niedomówienia,ciągła gonitwa za sprawiedliwością np co do pieniędzy jednym słowem to wyzwanie dla ludzi o silnych nerwach.Tam każdy dba o siebie nikt nikogo nie obchodzi nawet to czasami ktos zapomni przyjechać po ciebie do pracy.Ale co zrobić jak Polacy nie dają zarobić Polakom.Człowiek w desperacji jest w stanie zrobić wszystko!

[ Dodano: 2008-04-20, 11:29 ]
należy tu zadać SOBIE PYTANIE mieć czy być?
 
 
marlonk 
Administrator
...szklany człowiek...

Pomógł: 2 razy
Wiek: 22
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 216
Skąd: Piła/Poznań
Wysłany: 2008-04-20, 11:43   

nie bez powodu krąży powiedzenie, że za granicą najgorszym wrogiem Polaka jest polak. "Polak Cię okradnie, Polak Cię dopadnie.."

Wyjazd zarobkowy za granicę nie jest czymś naturalnym. Z uwagi na to, że nie bylo możliwości wyjazdu z Polski przez czas komunizmu tak po jego upadku aż do momentu otwarcia granic i przystąpieniu Polski do UE też nie było takiej potrzeby. Ludzie nie są przyzwyczajeni do takiego stylu życia. Wyjeżdżają za granicę do pracy w obcym kraju, częscto nie znając jezyka ani nie mając doświadczenia w pracy jaką chcą wykonywać. Zostawiają rodziny w Polsce, które tęsknią. Te rodziny często się rozpadają. Ogólnie sytuacja dla wielu jest nowa i nie wszyscy potrafią sobie z nią poradzić.

Problem w tym, że wielu sądzi, że "TRZEBA" wyjechać z kraju, żeby zarobić pieniądze co jest kompletną glupota. Prawda jest taka, że jeśli ktoś sobie nie potrafi poradzić w Polsce - w swoim kraju, gdzie mówci się w ojczystym języku - to tymbardziej nie poradzi sobie za granicą gdzie musi uważać na wszystko i na wszystkich do tego porozumiewać się w obcym języku. W Polsce jest praca dlatego szkoda mi patrzeć na osoby, które są na tyle bezmyslne, że za dodatkowe euro czy funty zrobią z siebie kompletne zero tylko po to aby zarobić te 100zł więcej.
_________________
Oferty pracy za granica . Polskie placówki zagraniczne . Praca w Holandii
Ostatnio zmieniony przez marlonk 2008-04-20, 11:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
black-puma 

Dołączyła: 04 Gru 2007
Posty: 4
Skąd: Kopavogur/Islandia
Wysłany: 2008-04-21, 23:37   

Zgadzam się co do tego że polak polakowi wilkiem, szczególnie na obczyźnie. Rada na to bardzo prosta..jak najmniej kontaktów z rodakami za granicą. Ja mam tu tylko kilku dobrych znajomych z Polski, a poza tym sami że tak powiem tutejsi. Nie powiem,że nie próbowałam, ale dosyć mam wysłuchiwania narzekania, że ten zarabia tyle, a inny tyle i że im tak bardzo źle i chcą zmienić prace tylko jak to zrobić jak ani języka ani doświadczenia się nie ma.Jeden pracuje za stawkę minimalna to przyjdzie na to drugi, który zgodzi się na jeszcze mniejsze pieniądze byle sie zaczepić. I co go obchodzi, że kogoś zwolnią, albo obniża mu pensje....ważne, że on ma coś na start, często śmieszne sumy. A najciekawsze że większość tych ludzi myśli że wszyscy powinni im się w pół kłaniać i po nogach całować bo oni raczyli tu przyjechać. Nawet jak już się zdecydujesz pomóc takiemu to przysłowiowo dasz palec a on całą rękę od razu ciągnie, a na koniec to powie, że przecież on sam doskonale sobie daje rade i łaski nie potrzebuje.Słowa dziękuje nie usłyszysz raczej. Jednak muszę być też obiektywna i nie mogę wszystkich zamknąć do jednej szufladki, bo przecież są też osoby inteligentne, znające język i umiejące poradzić sobie w trudnych sytuacjach, bo przecież życie za granicą wcale nie jest takie łatwe.
 
 
marlonk 
Administrator
...szklany człowiek...

Pomógł: 2 razy
Wiek: 22
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 216
Skąd: Piła/Poznań
Wysłany: 2008-04-22, 10:11   

oczywiście, że nie jest łatwe. Pieknie to wygląda na plakatach reklamujacych firmy rekrutacyjne, które chcą jak najwięcej zarobić rekrutując ile się da bez względu czy praca jest czy jej nie ma.

Ja za granicą spotkałem tylko tych dobrych Polaków. Pomocni, mili i naprawdę super ludzie. Wiem jednak, że to co napisała puma jest 100% prawdą. Nie można generalizować i nie wszyscy oczywiście tacy są ale niestety Ci "źli" są w większości.

Wyjazd za granicę to nie wakacje. To cięzka praca i upokorzenia. Walka o przetrwanie i niestety wielu daje się poniżać byle dostać pracę. Poniża siebie i innych za pare funtów i to jest tak naprawdę przykre.
_________________
Oferty pracy za granica . Polskie placówki zagraniczne . Praca w Holandii
 
 
 
meach 

Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 2
Skąd: miasto
Wysłany: 2008-04-24, 20:33   

Od paru tygodni zawzięcie szukam pracy i nic nie mogę znaleźć.(adamb)

Czy nie masz wrażenia, że wszyscy którzy naprawdę chcą pracować cały czas pracuja?

Czy praca to prezent? Czy musi Ci ją ktoś obowiązkowo dać. i to na takich warunkach jak Ty chcesz?

Pracodawca stawia swoje wymagania i jakieś obietnice
A co ty masz do zaoferowania?
Jakie wymagania I obietnice?

Nie chciałbym Ciebie ani nikogo obrazić, ale czy to czasem nie wygląda tak:

Pracodawca: Zapłacił i zbudował dla Ciebie stanowisko pracy kiedy Ty bezskutecznie szukałeś pracy. Musiał zarobić na to i odłożyć ciężkie pieniądze kiedy Ty o nich mażyłeś

Ty: Przychodzisz do pracodawcy zazwyczaj masz tylko gołe ręce nie wiesz co masz robić
i czy Twoją pracę ktos kupi? bo przecierz Ty oczekujesz że pracodawca sprzeda ją z zyskiem. Ale czy to będzie żysk? Ty chcesz aby ryzyko poniósł pracodawca nie?
A ryzyko wydaje się duże skoro o nowej pracy wiesz niewiele Ba-nawet drogę do WC musi Ci ktoś pokazać A on też nie zrobi tego za darmo zapłacisz mu? nie- zapewne chcesz aby to zrobił pracodawca nie?
Chcesz dostać samochód najlepiej z klimatyzacją komputer komórkę wolne na żądanie
Chcesz aby pracodawca liczył się z Twoim zdaniem ITD.


Pomyśl Jest jakiś mały powód żeby facet który ma tyle zalet zrobił Dla Ciebie to wszystko?

Ty musisz wyjechać choćby poto, żebyś to wszystko zrozumiał i nauczył się

Tam się nie stawia wymagań tam się pracuje, zrozumiesz nauczysz się wrócisz pójdziesz do pracy a po paru latach postawisz wymagania, a ten dobry człowiek je spełni zapewniam Cię że spełni je z ochotą Bo ktoś kto zapracował duże pieniądze potem za nie zbudował dla Ciebie firmę żebyś mógł w niej pracować nie pozbędzie się dobrego pracownika bo nie jest idiotą

A jeśli nie zrozumiesz i nie nauczysz się to nie wracaj patrz sobie na tych meneli którzy od lat koczują w piwnicach i nie maja za co i po co wracać

Trzeba być niewidomym żeby nie widzieć ile ludzi w polsce buduje własna domy
spędza urlopy za granica jeżdzi coraz lepszymi samochodami, ale więkrzość całe dnie pracuje cieżko nie szuka pracy- tych ludzi szuka praca!!

Otwórz oczy to Twoi koledzy Twoi sąsiedzi- TO tu jest zagranica
 
 
marlonk 
Administrator
...szklany człowiek...

Pomógł: 2 razy
Wiek: 22
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 216
Skąd: Piła/Poznań
Wysłany: 2008-04-24, 22:47   

dziwny ten Twój post i nie bardzo wiem do kogo jest skierowany.

Swoją drogą piszesz, że polscy przedsiębiorcy musięli za własne pieniądze tworzyć firmy i szkoda im wydawać pieniądze na niedoświadczonych nowych pracowników. A czym w tym względzie różnią się zagraniczni pracodawcy? Otóż ryzykują dużo więcej. Nie dość, że zatrudniają niedoświadczonych pracowników, ponad to nie znaja oni języka i pochodzą z innych kultur co powoduje, że są oni dużo większą niewiadomą dla pracodawcy z zagranicy. Różnica jest taka, że znaja oni wartość taniej siły roboczej i potrafią ja (dosłownie) wykorzystać. Czują biznes i potrafią zaryzykować nawet chwilowe straty dla przyszłych zysków. Polski naród jest dziwny i nie wszyscy czują biznes.

Prawda jest taka, że jeśli ktoś kończy studia i ma tylko papier i żadnego doświadczenia to znaczy, że zmarnował swoje 23-24 lata życia. Skoro nie umie nic poza umiejętnością nauki 3 tomów książek na pamięć i późniejszą bezbłędną ich recytację.

Ci co biorą życie w swoje ręce są rozchwytywani lub mają już dawno swoje firmy. Po prostu są do przodu.
_________________
Oferty pracy za granica . Polskie placówki zagraniczne . Praca w Holandii
Ostatnio zmieniony przez marlonk 2008-04-24, 22:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
meach 

Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 2
Skąd: miasto
Wysłany: 2008-04-27, 09:52   

marlonk witam Cię
Miłomi że mogę z tobą porozmawiać.

Mój post był skierowany do wszystkich tych co w życiu kierują się emocjami
a nie zdrowym rozsądkiem i przeoczają fakt że wyjazd za granicę to przedewszystkim bardzo ciężka praca Tam pieniądze nie rosną na drzewach.

Twierdzisz że zagraniczni pracodawcy to tacy odważni filantropi, a polscy boją się zainwestować w niedoświadczonego pracownika.?

A co oni takiego ryzykuia? Płacąc jedną czwartą albo jedną piątą stawki miejscowego pracownika.

Są cwani stworzyli sobie od lat imicz AMERYKA ZACHÓD a polak naiwny się na to łapie
Kiedyś niewolników musieli łapać a teraz się sami pchaja to jest technika!

Polak to taki duży dzieciak (przykro mi) Jak etykieta w obcym języku to musi być leprze od polskiego Zachód o tym wie i sprzedaje nam wszystkie buble z extra etykietą.

Też mi ryzyko zatrudnić inżniera, lekarza, technika do zamiatania parkingów za 5 dolarów na godz.

Niech sprubują za to normalnie żyć jak w polsce Tz. piękne mieszkanie, urządzone, dobre ubezpieczenie Dental Medical itd. pełna szafa ciuchów . pełna lodówka . 8 godzin pracy. w swoim zawodzie. Praca to zwykłe odwalenie pańszczyzny bez zaangażowania.
Jakie tam ma widoki na awans i leprze życie w przyszłości?

Niech sprubują pracować w swoim zawodzie zgodnie z wykształceniem- marne szanse-nie te oczekiwania jak po jednej tak po drugiej stronie
I po co to wszystko?

A wystarczy tylko pomyśleć i właściwie ocenić swoje możliwości:

Ukończenie nauki dyplom papier do nie koniec nauki!!!
nie zarobisz na dziń dobry tyle co fachowiec z30 to letnim stażem
Pracodawca nie płaci za papier PŁACI ZA PRACĘ

Uczeń powinien zawsze za naukę płacić Na zachodzie studia kosztują ciężkie pieniądze, w polsce są prawie za darmo niestety jak darmo to niewiele warte Dlatego trzeba po szkole dopiero zacząć się naprawdę uczyć dobrze jak jeszcze ktoś chce za to zapłacić nawet niewiele.
Przykłady: Technik elektronik nie pozna leżącego na stole opornika ma kłopoty z wgraniem prostego programu do komputera
nie zna obcych języków chodż uczył się kilka lat- nawet na zasadzie Kali jeśc kali pić.

Do Wajsa dzwonił inżynier Ciężko porażony swoim wykształceniem Stwierdził, że w polsce
niema pracy dla niego wyjezdża na zachód na zmywak.

Inżynier który potrafi się spełnić najlepiej na zmywaku?

Pytam się Kto ma tworzyć miejsca pracy? Ludzie po podstawówce?
Od kogo powinniśmy tego wymagać? Od zielonych ludzików?

Jak niechce się zacząć uczyć po szkole to żeczywiście zmarnował te lata lepiej by było iść do pracy a potem jak już się wie co chcę robić zacząć do tego zdobywać papier, który potwierdzi prawdziwe umiejętności.

Do tego dodam moje subiektywne obserwacje z mojego mało miasteczkowego ( OK 70 tyś mieszkańców ) terenu.
Kto Wyjechał:
Przedewszystkim ludzie którym się nie chciało pracować lub pracowali tylko do kuroniówki;
bez wykształcenia i jakichkolwiek umiejętności.
Nie znam nikogo ktoby przywiózł z zachodu jakieś pieniądze które zmieniły by jego życie na leprze, wręcz na gorsze w pardzo wielu wypadkach

Wyjechali też ci których niemiłosiernie ścigał komornik .

A Ci którzy nie wyjechali:


Znam Dziewczynę wykształcenie jakieś zawodowe Pracuje 5lat w jednej firmie jako kierowca za kwiecień wzieła 5 tyś400 zł brutto za 16 dni pracy pewno nie było to 8 godzin


Właśnie wprowadziła się do własnego mieszkania 70m z widokiem na las pięknie urzadziła,
marzy o swoim samochodzie. czy marzy o zachodzie pewnie tak co rok spędza urlop tam gdzie ciepło

Znam inżyniera o którego biły się trzy wielkie firmy. Chłopak ok27 lat żona dziecko
właśnie sprzedał mieszkanie w warszawie przeniósł się do swojej nowej pracy nie sądzę żeby dostał coś od rodzićów poza tym co dostał na weselu.

znam sprzątaczkę która sprząta ok 10 lat zarabia 3-3500zł.właśnie kończą budowę domu pod miastem.
znam wiele takich ludzi i oni potwierdzaja moje poglądy że pieniadz jest ekwiwalentem cięzkiej rozumnej pracy a nie wyjazdów pożyczek i innych cudów.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,51 sekundy. Zapytań do SQL: 15


Praca Elektrozawory Kwiaty Polityka prywatności