Przesunięty przez: marlonk 2007-05-26, 11:00 |
Firma Pran |
| Autor |
Wiadomość |
Lexus85
Dołączył: 23 Maj 2007 Posty: 7
|
Wysłany: 2007-05-26, 09:32 Firma Pran
|
|
|
Witam mam do Was pytanie Czy ktokolwiek wie cokolwiek o firmie PRAN która ma swoje biura w Gliwicach Opolu Raciborzu Strzelcach Opolskich Gdańsku ...
Dostałem od Nich ofertę pracy ale nie mogę znaleźć o nich żadnych opinii .
Wieć zwracam się do Was o opinie na temat tej firmy ....
Dziękuję wszystkim za odpowiedź
Pozdrawiam LEXUS85
Proszę o kontakt GG 1022411 ( ciądle niewidoczny ) |
|
|
|
 |
ewa
Dołączył: 31 Maj 2007 Posty: 1
|
Wysłany: 2007-05-31, 16:39
|
|
|
| ODRADZAM!!! MIESZKANIA SYF! Z KASĄ OSZUKUJĄ JA CZEKAM NA WYPŁATE TYGODNIÓWEK Z GRUDNIA A MAMY MAJ.OBIECUJĄ,OBIECUJĄ I NIC IGNORACJA TOTALNA! A OPIEKUN W HOLANDI W TYŁKU CIE MA.SZKODA GADAĆ NIE POLECAM :!: :!: :!: :!: |
|
|
|
 |
Rooney
Dołączył: 08 Sty 2008 Posty: 6 Skąd: Opole
|
Wysłany: 2008-01-08, 20:53
|
|
|
| Uwaga na Pran, ja bylem z tej firmy i po prostu TRAGEDIA. Nie daja zadnych zaswiadczen , wydrukow nic, domki to jeden wielki grzyb na scianach i pająki, .Podpisalem tutaj umowe na 2 miesiace za 9.50e a na miejscu dali mi umowe pol roku i 8e (po odtraceniu meiszkania ubezpieczenia zostaje ok 6), a jak sie nie podoba to do widzenia. tak tam traktują ludzi więc uwazajcie... |
| Ostatnio zmieniony przez Rooney 2008-01-08, 20:54, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Gosc170
Dołączył: 01 Kwi 2008 Posty: 1 Skąd: Slask
|
Wysłany: 2008-04-01, 16:59 PRAN, Randstad, Capac itd.
|
|
|
Witam!
Chcialbym i ja tutaj napisac swoja historie zwiazana z tymi agenturami w Holandii.
Otoz pojechalem z PRANu do pracy w Holandii podpisujac umowe przedwstepna w Gliwicach. Opłata za przejazd busem firmy wspołpracujacej z PRANem (innej nie mozna jechac) to 250 PLN. Kazdy dostaje KP na którym pisze ze to jest zwrotna kaucja za stawienie sie do pracy a nie wpłata za bilet czy przejazd. Te druki KP sa zabierane przez kierowcow busów-wg. mnie to pierwsza przewałka. Po przyjezdzie (prawie 24 h w podrózy bo w busie na terenie Niemiec padla skrzynia biegow i kierowca sam nie wiedzial co robic, czy wracac, nas zostawiac czy jechac 60 km/h dalej) do Rotterdamu, rozlokowanie. Jeden dzien pracy w firmie na którą w PL sie pisalem i nagle dowiaduje sie ze to koniec bo jakoby jakas Firma Capac nie miala przedluzonego kontraktu na zatrudnianie osob w tej firmie czy cos takiego. Dzwonimy do Koordynatorki Anki. Ta pojawia sie na drugi dzien i oferuje prace jakie ponoc maja. Dostaje sie do Firmy kurierskiej i przeprowadzam sie do Volendam (20 km na pólnoc od Amsterdamu). Podpisuje pierwsza umowe na 6 miesiecy z Capac (firma rekrutacyjna, spólka córka-Randstad). Po miesiecu pracy a nie byla to ani wymarzona praca ani lekka przeszedlem za kolege do Cargila. Praca byla OK.
Wszystko byloby OK gdyby nie to ze przyjezdzaja róźni ludzie z PL. My mieszkalismy w domkach w Volendam. W naszym domku niestety nikt po sobie nie sprzatal a pozostawiony syf wg. grafika mial sprzatac kolejny mieszkaniec. Ja sie na to nie godzilem bo mam myc czyjes talerze czy garki lub podloge myc bo komus sie nie chcialo wytrzec jak nabrudzil, wiec towarzycho donioslo na mnie do Koordynatorki Pauliny, ze nie chce sprzatac.
Oczywiscie kolesiostwo z naszego domku (i nie tylko) lubilo popic, pojarac i dzonty oraz inne syfy palic. W domku bylo zabranione uzywanie narkotykow ale kto tego tam przestrzega... Czesto zdarzaly sie kradzieze zywnosci z lodowki i nie tylko. Rzadzi w Volendam jakis typ, który ma uklady z PRANem a nazywany jest Hausmeistrem. Wyjatkowy skurczybyk, narkoman, b. niemily i chamski. Raczej wiekszosc nie chce z nim zadzierac albo boi sie go lub razem z nim jara czy imprezuje. O wizytach Koordynatorki wszyscy wiedzieli kiedy ma odwiedzac domki, wiec wtedy robilo sie porzadki w domkach i było czysto.. Zreszta Koordynatorka w wiekszosci przypadkow ma w tylku to co sie mowiło o kradziezach w domku, bo wierzyla tym co byli dłuzej bo ich zna tylko ze z nimi nie mieszka i wielu rzeczy nie wie jakie sa na domkach i kto np. jara,jakie imprezy sa w niektórych domkach itd. W sumie porzadnych pracowników i dopominajacych sie o swoje to sie pozbywa bardzo szybko (tak zrobiono ze mna m.in.).Mialem urlop tygodniowy. Przed wyjazdem do PL dzwonilem do Pauliny czy to prawda ze mam jakoby nie wracac i nie pracowac w Cargilu, odpowiedziala ze nie prawda a takie słuchy do mnie dotarły. Kiedy dowiedziałem sie ze znów cos w domku zgineło mojego zadzwoniłem w PL (bo byłem juz na urlopie) do Pranu aby to przekazali Koordynatorce ale w odpowiedzi dostali e-mail ze juz nie pracuje w Cargilu bo jestem chamski, nie sprzatam, nie umiem sie z kolegami w pracy dogadywac i inne wymyślone rzeczy. Oczywiscie wiem ze to jest w wyniku rozmowy Hausmeistra z Paulina bo byłem niewygodny. W kazdym razie nie pozostawie tej sprawy ot tak. A dla wszystkich wyjeżdzających z PRANu mala uwaga. Nie wierzcie Koordynatorom, nie ufajcie im, po drugie nigdy dla Was niczego nie zrobią w Waszym interesie choc od tego są. Niektórzy nie dostają nawet po kilku miesiacach wszystkiego co im sie nalezy. Nie dostaje sie z wypłata odcinków wypłaty itd. Trzeba pilnowac wszystkiego i swoich spraw bo zaden Koordynator Ci nie pomoze. O wszystko trzeba sie prosic i kilka razy dzwonic do Koordynatora.Uprzedzam tez ze np. w Volendam jest wielu narkomanow na czele z Hausmeistrem. Jak nie jarasz, nie pijesz i przyjechales pracowac to dlugo tam nie pobedziesz. |
|
|
|
 |
adamus86
Wiek: 22 Dołączył: 01 Cze 2008 Posty: 3 Skąd: OPOLE ZAODRZE
|
Wysłany: 2008-06-03, 09:00 Pran
|
|
|
| witam. to co tu przeczytałem naprawdę mnie zdziwiło. pracowałem w PRANie na 3 kontraktach. 2 razy w sony i raz w firmie Kruizinga. pracując w Sony mieszkaliśmy wszyscy w parku w którym były domki 6 i 8 osobowe. warunki jak dla mnie bardzo dobre. w każdym domku 2 łazienki, sauna i solarium. na terenie parku małe centrum handlowe i basen. pracując w firmie Kruizinga warunki były podobne tylko bez sauny i solarki. praca ogólnie na 5 nie było żadnych problemów. jedyne co było nie tak to ludzie na jednym domku. bo mieszkałem poza normalnymi ludźmi których pozdrawiam z 2 pijaczkami którzy oskarżyli nas że ćpamy gaz z kuchenki, ale sprawa się wyjaśniła i pojechali do domu za pijaństwo. kontakt z koordynatorami ok. pieniądze na czas. tak więc pomimo że wierze w to co napisaliście o tej firmie ja muszę przyznać że byłem bardzo zadowolony i pojadę napewno jeszcze raz, właśnie zbieram ludzi. jakby ktoś miał jeszcze jakieś opinie to piszcie na forumPOZDRAWIAM |
|
|
|
 |
rscs4a
Dołączył: 14 Cze 2008 Posty: 2 Skąd: opole
|
Wysłany: 2008-06-14, 12:11
|
|
|
ewa,
a gdzie i przy czym pracowałas??
[ Dodano: 2008-06-14, 12:15 ]
adamus86,
a gdzie się te firmy znajdowały? chodzi mi o miasta. |
|
|
|
 |
elmircia
Wiek: 22 Dołączyła: 17 Cze 2008 Posty: 2 Skąd: szczecin
|
Wysłany: 2008-06-17, 22:18
|
|
|
witam, ja i moj chlopak mamy zamiar wyjechac do pracy do holandii za posrednictwem firmy PRAN ale czytajac wasze wypowiedzi zaczelismy sie wahac... mam kilka pytan:
1. powiedziano nam ze mamy zalozyc konto w euro w polsce, dlaczego nie mozna go otworzyc na miejscu?
2. chcemy jechac samochodem a rzekomo za pierwszym razem nie wolno
3. jakie sa koszta mieszkan i czy sa jakies inne ukryte koszta
prosilabym o wiecej wypowiedzi dotyczacych pracy i zycia w holandii, dziekuje :) |
|
|
|
 |
KRYSTYNA66
Dołączyła: 24 Cze 2008 Posty: 1 Skąd: Hollandia
|
Wysłany: 2008-06-24, 22:52
|
|
|
Witam
Otóż mogę wam odpowiedzieć jak to wygląda
- jeśli chodzi o konto to w NL możecie założyć takie konto ale to trwa( ważne jest zameldowanie w NL) i trzeba samemu takie coś załatwiać mając już założone w Polsce jest o wiele prościej
- jeśli chodzi o koszta ukryte to mi o takich nie wiadomo jest tylko opłata za busa i z tego co wiem trzeba mieć parę groszy na okres dopóki nie dostaniecie sofi- ja dostałam sofi już po półtorej tygodnia
- a zakwaterowanie no cóż bywa różnie ale w biurze informują o warunkach zakwaterowania(ja od samego początku byłam poinformowana że luksusy to nie będą i właściwie nie liczyłam na nie ) i odpłatnosci za nie oraz za ubezpieczenie
Apropo dojazdu dojazd busem nie jest wcale zły zawożą pod samo miejsce gdzie bedziecie mieszkać, nie ma limitów co do ilości torb. Na nas koordynatorka już czekała w dniu przyjazdu
W sumie powiem szczerze ja też nie mam im nic do zarzucenia, pieniądze wpływają na konto (polskie), praca też mi się podoba, zakwaterowanie może byc dla mnie i tak najważniejsza jest praca bo po to tu przyjechałam
Pozdrawiam |
| Ostatnio zmieniony przez KRYSTYNA66 2008-06-24, 23:12, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
elmircia
Wiek: 22 Dołączyła: 17 Cze 2008 Posty: 2 Skąd: szczecin
|
Wysłany: 2008-06-28, 10:40
|
|
|
dzieki Krystyna, wlasciwie wszystko juz wiemy i wydaje sie w porzadku za wyjatkiem miejsca zamieszkania.... ogladalam wlasnie fotki klasztoru w ktorym nas ulokowano i jest obrzydliwie.... wiadomo, okaze sie na miejscu ale poki co jestem przerazona :(
[ Dodano: 2008-07-07, 19:46 ]
witam, pracuje w Holandii juz od tygodnia i jesli ktos ma jakies pytania bardzo chetnie sie wypowiem |
|
|
|
 |
|
|