|
|
Przesunięty przez: marlonk 2008-03-25, 21:12 |
Republika Czeska |
| Autor |
Wiadomość |
krytyk
Dołączył: 24 Mar 2008 Posty: 5 Skąd: Polska
|
Wysłany: 2008-03-25, 15:35 Republika Czeska
|
|
|
| Temat ten ma służyć wymianie opinni na temat wyjazdów do pracy na terenie Czech. Każdy kto już tam był proszony jest o opis i ocene. Ci któzy myślą o wyjezdzie moga tu zadawać pytania. A wiec ruszamy! |
|
|
|
 |
marlonk
Administrator ...szklany człowiek...
Pomógł: 3 razy Wiek: 22 Dołączył: 24 Wrz 2006 Posty: 226 Skąd: Piła/Poznań
|
Wysłany: 2008-03-25, 21:13
|
|
|
| no to i są obiecane Czechy. Mam nadzieję, że tym tematem zapoczątkują się dyskusje na temat tego kraju. Pracy i życia na terenie naszych sąsiadów. |
_________________ Oferty pracy za granica . Polskie placówki zagraniczne . Praca w Holandii |
| Ostatnio zmieniony przez marlonk 2008-03-26, 00:33, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
krytyk
Dołączył: 24 Mar 2008 Posty: 5 Skąd: Polska
|
Wysłany: 2008-03-25, 22:00
|
|
|
Praca w fabrykach na terenie Czech - wyjazd do pracy przez agencje:
Od kilku lat firmy/fabryki działajace w Czechach sprowadzaja robotników z zagranicy. Głównie są to oczywiście Słowacy. Oprócz nich spotykamy Polaków, Rumunów, Ukraińców oraz przybywajacych z Azji Wietnamczyków i Koreańczyków.
Fabryki zatrudniaja ludzi przez agencje pracy. Przeprowadzaja one werbunek i zajmuja sie (lub nie) pracownikami poprzez kordynatorów. Zapewniają im zakwaterowanie, ubezpiecznie (czasami tylko teoretycznie) oraz prace. Pamiętajcie jesteście pracownikami danej agencji nie fabryki w której pracujecie. Dobre agencje pokrywaja koszta hotelu robotniczego zwanego tam ubytownią. Oznacza to że nie zgarniaja do własnej kieszeni tego co płaci na ten cel fabryka. Te gorsze odciagaja koszty (w całości lub części ) z wypłaty pracowników. Zarobki: nie sa duże. W roku 2007 na umowach umieszczano sumy od 10500 do 12000kc tj około 1350-1550 zł. W chwili obecnej agencje proponuja wyzsze stawki od 80kc za godzine. Na wypłate czekamy długo, bo do 20 dnia kolejnego miesiąca.
Czyli pracujac np. w kwietniu wypłate za ten miesac otrzymamy po 20 maja. Po 7 do 10 dniach otrzymujemy zaliczki. Zwykle sa to sumy od 500kc (Mało. Ledwo starczy na przeżycie - jedzenie. Jeżeli palisz dostaniesz mocny argument by rzucić. O piwko czy innych płynach raczej musisz zapomnieć, mimo że w Czechach sa dobre i w miare tanie.) do 1000kc (troche lepiej). Cdn... |
|
|
|
 |
tomekjerzy
Wiek: 38 Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 1 Skąd: Cechy
|
Wysłany: 2008-05-27, 10:35
|
|
|
ktos kto chce przyjechac do pracy w Celestice kladno musi sie liczyc z ignoracja przelozonych a i nie ma szans na podniesienie kwalifikacji majac w reku fach jednym slowem polak niema sans na co kolwiek jak zwykly operator |
_________________ Tomek.M |
|
|
|
 |
darek795
Dołączył: 09 Lip 2008 Posty: 1 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2008-07-09, 19:35
|
|
|
Pracowałem w SKodzie> wygladało to tak
Pracowałem w miejscowości Kwasiny przez agencję Strojirny K&K przez ponad 2 miesiące od października do grudnia 2007.
Zarobki 80 koron na godz - na polskie jakieś 10 zł, ale np odliczają przerwę śniadaniową - i dniówkę liczą 7 i pół godz a nie osiem. W praktyce miesięcznie wychodzi to ok. 1500 zł.
Czy komuś się opłaci pracować za te pieniądze musi sam ocenić
Pracować tam można tylko przez jakąś agencję jak KK lub LACH - Polak nie może zatrudnić się bezpośrednio w Skodzie bez pośredników. Umowę dostałem po ponad miesięcznej pracy - miało być po tygodniu i bez polskiego tłumaczenia. W zakładzie nie ma za darmo nawet wody mineralnej do picia. Pensja jest wypłacana za dany miesiąc dopiero pod koniec miesiąca następnego. Mogą z ciebie zrezygnować w każdej chwili jak np nie dajesz sobie rady - natomiast ty masz ich poinformować o chęci odejścia z kilkudniowym wyprzedzeniem. Jak cię zwalniają nie wypacają ci grosza kasy, nawet tej która ci się należy tylko masz czekać niewiadomo ile, bądź wciskają ci kit byś ponownie przyjechał po wypłatę do Czech i to do centrali firmy w Mladej Bolesław -w następnym miesiącu , jakiś horrendalny absurd - że niby ktoś mieszkający kilkaset kilometrów daleko ma do nich jechać po wypłatę.
W praktyce to myślę ,że oni oszukują i na ogół nie wypłacają kasy osobom które wyjechały do domu.
Kolega, którego zwolnili w październiku po dwóch tygodniach pracy , bo nie dawał sobie rady do dziś czyli do końca grudnia nie dostał należnych pieniędzy.
Godziny rozliczane są nierzetelnie - wiele osób twierdziło, że nie zgadza się im ilość przepracowanych godzin - możliwości reklamacji raczej mizerne. Ubezpieczenie pracownicze jest w dużym stopniu fikcją - jak kolega zachorował na grypę to zamiast do lekarza powiedziano mu że w drodze łaski dostaje jeden bezpłatny dzień wolny, a pojutrze ma być w pracy, bo inaczej jest zwolniony. Pracę zaczyna się bez jakiegokolwiek badania lekarskiego - tak jak na czarno. Praca na ogół ciężka, normy wyśrubowane, tak że niektórzy nie dają rady, zależy jednak od stanowiska. Osoby najlepiej dające sobie radę zachęcane są do nadgodzin - są tzw poczasy, czyli delikwent po swojej zmianie zostaje na kolejną - czyli zapieprza 16 godzin po kolei - oficjalnie to chyba niezbyt legalne, ale nikt tym się zanadto nie przejmuje. Jedyną atrakcją takich 16tek jest to że dostaje się od razu część kasy - czyli dokładnie 540 koron, dlatego sporo osób spłukanych decyduje się na to, mimo kiepskich pieniędzy.
Zakwaterowanie w schronisku górskim za darmo, niestety ponad 20km jazdy w górach od zakładu, do przystanku trzeba było dojść prawie kilometr - z górki lub pod górkę, autobus odjeżdżał ponad godzinę przed rozpoczęciem pracy. W miejscowości z atrakcji tylko 2 sklepy spożywcze. Pokoje 4 osobowe, ze 20 metrów kwadratowych, jedno okno - bez żadnych luksusów typu radio , lodówka. Łazienka na korytarzu. Obiady płatne bardzo kiepskiej jakości. Jedyna atrakcja to telewizor w jadalni z tunerem satelitarnym - nie kodowane polskie programy.
Agencja KK oprócz Polaków sprowadza do pracy w Skodzie też Słowaków, Cyganów, Rumunów, podobno są już Ukraińcy . Niekiedy powoduje to konflikty, kradzieże i bójki. Wśród pracowników jest ogromna rotacja - sporo osób wyjeżdża po kilku dniach.
Przy werbowaniu nie stawiają prawie żadnych warunków wstępnych więc na wyjazd mogą załapać się ludzie kompletnie przypadkowi - nastolatki, starzy, alkoholicy, przestępcy itp. Na miejsce rezygnujących i wyrzucanych agencja prawie co tydzień dowozi następnych i tak toczy się ten biznes........
Teraz po ponad pół roku jak jestem w Polsce nie zapłacili mi ostatniej pensji za grudzień.
Po skończeniu pracy - zgodnie z zawartą w umowie procedurą przyjechałem do Polski i zacząłem dzwonić do agencji w sprawie zaległego wynagrodzenia. Najpierw odsyłano mnie od jednej osoby do drugiej, a potem Jaroslaw Bim oswiadczył że moje pieniądze są przelane do Bardejova - Bardejov leży na Słowacji - nie wiem niby dlaczego? BIm stwierdził ,że z uwagi na koszty przelewów dla jego firmy to powinienem zgłosic sie po pieniadze osobiscie.
Muszę przyznać że zaszokowała mnie taka bezczelność, poniewaz mieszkam w Lublinie - czyli musiałbym jechać kilkaset kilometrów na Słowację aby firmie pana Bima zaoszcędzic kosztów przelewu. Po moim wybuchu oburznia złodziej Bim łaskawie odpisał ,że jakby w drodze przypływu łaskawości dadzą pieniądze kierowcy kursującemu do Polski i ten wysle je do mnie.
Wyobraźcie sobie firmę zatrudniającą dziesiątki a nawet setki osób z Polski, która twierdzi że nie stać ją na wysłanie przelewu tylko musi pieniadze wysyłać za pomocą kierowcy? To jakaś kompletna paranoja.
Po ponad pięciu miesiącach dostałem jakiś przelew od nieznajomego nadawcy - tyle że nie było na nim żadnych informacji, a poza tym kwota był kilkakrotnie mniejsza od należnej. Nie dostałem żadnego rozliczenia. Na kolejne moje listy firma Perso MB przestała odpowiadać. Polskie Biuro Pracy w Kielcach stwierdziło że tez nic moze zrobic poza wysłaniem prośby do Czech i w ten sposób zostałem wyrolowany. Mieszkam zbyt daleko od granicy czeskiej by pojechać i zgosić to gdzieś w jakimś urzędzie.
[ Dodano: 2008-07-08, 14:36 ]
Dodam jeszcze że agencja Perso MB używała różnych nazw. U mnie na umowie używała nazwy STROJIRNY KK. Z tego co wiem ze 2 lata temu używała jeszcze innej nazwy - nie pamietam już jakiej. Dlatego zamieszczam dane personalne. Jezeli spotkacie się z następującymi osobami nawet pod inna nazwą firmy to znaczy, że pracujecie dla oszustów i naciągaczy.
Jose SUJAN
Jednatel firmy
Zdeněk Štika
tel. 736 480 048
email: stika@perso-mb.cz
Vedoucí personálního oddělení
Anna Štiková
tel. 736 480 047
email: info@perso-mb.cz
Vedoucí náboru
Jaroslav Bím
tel. 602 697 298
email: bim@perso-mb.cz
PROVOZOVNA
Zalužanská 1292
Mladá Boleslav 293 01
Tel./fax: 326 782 696
[ Dodano: 2008-07-09, 19:41 ]
Kompletnie odradzam wyjazd do pracy do Czech osobom, które nie mieszkają blisko granicy czeskiej - wtedy chociaż można jak jest zle po tygodniu spakowac manatki i wyjechać. |
|
|
|
 |
mauza
Dołączył: 28 Sie 2008 Posty: 1 Skąd: bogatynia
|
Wysłany: 2008-08-28, 00:13
|
|
|
| darek795 stawki u Štiki sa takie na umowie 85kc placi 85 kc i jak przeroobiz wiecj niz 120 h placi 95 jak mniej 75 za 60 h placi 60kc za 1h a za 175 110kc i tak to wygladaa w dodatku za hotel niemusisz pplacic bo bardzo dobre hotele a jak w trafisz to nawet na dom mozesz trafic |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|