|
|
|
Czy ktos pracowal ? Czy ktos cos wie na temat ? |
| Autor |
Wiadomość |
Kamil1985
Dołączył: 07 Kwi 2008 Posty: 2 Skąd: Przeworsk
|
Wysłany: 2008-04-16, 11:34 Czy ktos pracowal ? Czy ktos cos wie na temat ?
|
|
|
Witam
Znalazlem oferte pracy w miejscowosci Langforden, niedaleko Bremen, na zbiorze truskawek.
czy ktos pracowal moze w tej okolicy ? A moze ktos cos wie na ten temat ?
Chcialbym rowniez zapytac czy naprawde jest tak ciezko na truskawkach?
Ile realnie mozna uzbierac koszykow na godzine?
Pracodawca nazywa sie Christian Beneke.
Chcialbym rowniez zapytac jakie rzeczy moga sie przydac podczas pracy na truskawkach. Jade pierwszy raz. Moze jakies wypowiedzi osob ktore pracowaly juz na truskawkach (?)
Dzieki z gory za info.
UP |
| Ostatnio zmieniony przez Kamil1985 2008-05-06, 15:31, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
paulinka198919
Dołączyła: 14 Lip 2008 Posty: 1 Skąd: Inowrocław
|
Wysłany: 2008-07-14, 17:07
|
|
|
Witam
Chciałabym Cię poinformować że Byłam Osobiście --- na truskawkach i odradzam Ci tam pojechania a to dlatego tylko ze nie ten pan oferuje ta prace tylko jego obecna partnerka --- warunki doslownie tragiczne np: lodowata woda do mycia, w umowie mialam ze nie bedziemy mieszkali w kontenerach a co okazalo sie kontener w porownaniu w czym mieszkalam to cudo naprawde wchodzac do tego pomieszczenia mozna sie nabawic grzyba tak jak ja tego sie wlasnie nabawilam, wchodzac do pokoju oblezenie much doslownie wszedzie byly lacznie w (piciu i jedzeniu) mogla bym wymieniac duzo duzo co do placy tez sie sa slowni a juz nie wspomne o godziny pracy doslownie nie da sie tak szybko tego opisac naprawde odradzam tam pojechania bylam tam 7dni i ucieklam bo to co bym zarobila chyba nie starczyloby mi na leki pozdrawiam
// post edytowany za naruszenie regulaminu.
Admin. |
|
|
|
 |
maciej1983a
Dołączył: 07 Gru 2008 Posty: 2 Skąd: warszawka
|
Wysłany: 2008-12-07, 20:01 Nie rozumiem po co klamac:(
|
|
|
Witam wszystkich.
Tez bylem na truskawkach ---, i to w tym roku, do samiutkiego konca i nie wiem dlaczego ta panienka takie rzeczy wypisuje(jesli wogole tam byla-bo jak ja bylem to tam zadnej --- nie bylo. A znalem sie ze wszystkimi, bo chociaz duzo ludzi to super atmosfera i wolny czas zeby sie poznac. Co do pracy-wiadomo, latwo nie bylo-ranne wstawanie, praca w sloncu i deszczu, ale na koniec jak widzi sie zarobiona sume to sie zapomina o bolu. Ponadto dla wytrwalych jest premia i zmniejszenie kosztow zamieszkania, a na zakonczenie szefostwo czyli --- organizuja pozegnalna imprezke. Tu etz nie rozumiem kolezanki-przeciez to obojetne czy on zalatwi prace czy jego zona???? Co do warunkow, tysiace razy lepsze od kontenerow, nie ma lazienki na zewnatrz i nie trzeba po deszczu latac, cieplutko bo ogrzewanie nawet latem jak sie chce, a wody do kapania ani razu nie mialem zimnej...moze kolezanka zimny kurek odkrecala?? ... jezeli sie wybierasz to moge Ci tylko polecic,ja bylem zadowolony, jesli ktos jedzie do pracy to cos dla niego, ale jesli jedzie na wakacje, to niech lepiej zostanie w domu. W przyszlym roku tez sie wybieram, wiec jak sie zdecydujesz to do zobaczenia...
// post edytowany za naruszenie regulaminu.
Admin |
|
|
|
 |
mordka
Dołączyła: 09 Gru 2008 Posty: 3 Skąd: z daleka
|
Wysłany: 2008-12-09, 13:36
|
|
|
Ciekawe czy Maciej to pan rzeczywiscie a moze podajaca sie za Macieja pani
Wiemy wszyscy bardzo dobrze ze tak nie bylo jak opisujesz i jak zadzwonilismy do Arbaitsamtu i wyslalismy do nich zeby was sprawdzili to zaczeli trzasc portkami wszyscy.
Ciekawe tez dlaczego skoro jest tam jak w bajce a --- tak sie przestraszyla
ze na drugi dzien pozmieniala wszystko,godziny pracy,przestala sie wyzywac na ludziach i sie na nich drzec.Prawda jest taka ze ludzie zbieraja truskawki a jak ktos sie pilnujacemu nie spodoba to wyrzucaja truskawki z koszy Sama z Polski jest i jakby porzadnie kopa po tylku dostala to by sie kultury dla innych ludzi nauczyla bo niewyparzony jezyk to ona ma zycie jej chyba za duzo dobroci dalo ale oliwa sprawiedliwa jeszcze jej losik moze sie odrocic i ktos na odwrot pozneca sie nad nia. Wiec poszukajcie sobie innej plantacji truskawek bo mozna tam na niezle bagno trafic |
|
|
|
 |
maciej1983a
Dołączył: 07 Gru 2008 Posty: 2 Skąd: warszawka
|
Wysłany: 2008-12-09, 17:19
|
|
|
To musialas u jakiegos innego byc....
Jak ja tam bylem a bylem do konca to zadnej kontroli nie bylo,
a szefowej na polu tez wogole prawie, kosze kontrolowala z reguly pani ---, przynajmniej moje,i ci co mieli ladne owoce to nie mieli problemow, a ci co zbierali dzem mieli czesto przegladane koszyki.
Jak ktos sie do pracy nie nadaje to niech nie jedzie i niech nie wypisuje nieprawdy,
ja tam na pewno znowu pojade.
// post edytowany za naruszenie regulaminu.
Admin |
|
|
|
 |
mordka
Dołączyła: 09 Gru 2008 Posty: 3 Skąd: z daleka
|
Wysłany: 2008-12-09, 17:57
|
|
|
No to jedz nikt Tobie nie broni ale prawda jest to ze jak ktos chce zarobic to swojego biznesu bedzie bronil tak jak ty to robisz i nie podszywaj sie bo wiemy kim jestes doskonale |
|
|
|
 |
Iwona Mulińska
Dołączyła: 17 Gru 2008 Posty: 3 Skąd: piotrków
|
Wysłany: 2008-12-17, 17:01
|
|
|
| Ja na przykład od 3 lat jeżdżę do Niemiec na zbór truskawek. Jest to duża firma w okolicach Rostoku. Na początku bardzo się obawiałam. W końcu zbiór truskawek to jedna z najgorszych prac sezonowych. Na moje szczęście okazało się, że owszem, praca jest ciężka, ale dobre i pewne zarobki oraz warunki socjalne sprawiły, że w przyszłym sezonie będę tam po już czwarty raz. Znalazłam się tam przez moją koleżankę, która była tam już chyba 3 razy. Dała mi ona nr telefonu do pana z Połczyna Zdroju, zadzwoniłam pod 094-3662712, resztę załatwili już oni. Pomogli mi nawet załatwić transport. Bałam się bardzo, pytałam o wszystko moją koleżankę. Sprawdzałam ich stronę www.karls.pl, w końcu pojechałam. Było warto, polecam. |
_________________ iwonka37 |
|
|
|
 |
mordka
Dołączyła: 09 Gru 2008 Posty: 3 Skąd: z daleka
|
Wysłany: 2009-01-12, 14:39
|
|
|
Iwonko ale my piszemy o dwoch roznych plantacjach.Ta plantacja truskawek o ktorej ja pisze jest w miescie Vechta u Pana B. (moderated).Jesli by byly takie swietne warunki,placa legalna praca itd. to jaki by byl w tym cel komus wystawiac zla opinie.Dziwne ze karte z ubezpieczeniem dopiero teraz dostalismy tj.dzisiaj a wystawiona byla dopiero 17.12.08 ktora powinnismy dostac zaras na poczatku kiedy zaczynalismy prace gdzie juz jest dawno,dawno po sezonie i pracy .Bylismy zatrudnieni na czarno bez naszej wiedzy,bez ubezpieczenia,warunki byly zle i kobieta o ktorej pisze i ktora sie znecala nad ludzmi (treści nie zgodne z regulaminem) wiec mysle ze to nie ta kolezanka i inna plantacja.Pozdrawiam |
|
|
|
 |
kapart
Wiek: 46 Dołączył: 19 Lut 2009 Posty: 2 Skąd: kujawsko-pomorskie
|
Wysłany: 2009-02-20, 15:45
|
|
|
| witam.........i kto ma racie....... bo tez mam w tym roku ta jechac |
|
|
|
 |
Anahi202
Dołączyła: 10 Maj 2009 Posty: 1 Skąd: Poland
|
Wysłany: 2009-05-10, 21:26
|
|
|
Witam:)
Na plantacji, o której piszecie, byłam w zeszłym roku.
Niektórzy, tak jak --- pozytywnie oceniali pracę przy zbiorze truskawek - ich sprawa. Moje odczucia były zupełnie inne....
Postaram się wypunktować najważniejsze elementy pracy u p. ---:
1. Woda na polu- brak.
Mimo upałów, wielogodzinnej pracy na polu ( w porywach nawet 12h z dwiema przerwami po 20-30min), woda nie była dostarczana nam- pracownikom. --- radziła nalewać sobie wodę z kranu (bez komentarza).
2. Toi-toi.
W zeszłym roku, w sierpniu i lipcu było dość ciepło. Nie będę opisywać tego, jakie upodlenie czuło się wchodząc do toi-toi'ów (były "aż" 2 na około 80 pracowników), które były czasem nieporóżniane przez całe 2 tygodnie. Nie było żadnej innej alternatywy: za "spacery" do pobliskiego lasku groziły kary finansowe.
3. Truskawki.
Jedna szalka dostępna w sprzedaży waży 500g. Logicznie rzecz biorąc, tyle powinno się zbierać. Ile my zbieraliśmy?: 530-550g. Łatwo policzyć, jaki to był wyzysk
Zupełnie pomijam fakt, że truskawki, które rano były pryskane, zbieraliśmy prawie natychmiast. Dostałam od tego mocnego poparzenia skóry dłoni.
4. Opłaty.
To naprawdę CHORE, żeby płacić pracodawcy za mieszkanie. Na normalnych plantacjach pracownicy dostają zakwaterowanie, często również obiad gratis. Tu jak wyżej wspomniałam, nie było nawet mowy o wodzie.
5. Mogłabym wymieniać tak jeszcze przez dobrą godzinę. Chętnie opowiem więcej o tym obozie pracy. |
|
|
|
 |
tina
Dołączyła: 13 Maj 2009 Posty: 1 Skąd: Pl
|
Wysłany: 2009-05-13, 20:49
|
|
|
Witam,
zgadza sie sa ludzie ktorzy sa zadowoleni, ale sa to ludzie ktorzy jada do pracy aby zarobic i dokladnie wiedza co znaczy praca. Dziwne jest ze "inne odczucia" maja tylko ci, co do pracy sie nie nadaja.
Chetnie dodam komentarz do twoich podpunktow droga "a202"
Ad.1 Odnosnie wody,
otoz pracodawca dowozil wode na pole, w skrzynkach plastikowe butelki, prosto ze sklepu, mowione bylo ze po spozyciu nalezy oddac butelki, gdyz w niemczech butelki maja kaucje, niestety-ludzie sami sobie winni-poginely butelki (a czasami nawet skrzynki) to i nie bylo wody. Poza tym woda w kranie jest woda pitna :)
Ad.2 Toi toi.
Toalety sa co tydzien wymieniane przez firme, a ilosc toalet jest ustalona odgornie przez urzad pracy. Co do lasu, to gdybys sie dobrze wsluchala w to co pracodawca mowil, wiedzialabys ze nie byl to las tylko prywatna posesja z jeziorem i domem, ... przypuszczam ze nie bylabys zadowolona gdyby tobie ktos narobil na trawniku
Ad.3 Truskawka
Zgadza sie, trzeba wlozyc jedna badz dwie truskawki wiecej, ale to tylko dlatego ze czesto zdarza sie ze trafi sie jakas brzydka truskawka i trzeba ja z szalki wyrzucic, dlatego dokladamy truskawki aby nie miec niedowagi po usunieciu jakiejs brzydkiej. Dla czlowieka z odrobina mozgu- zrozumiale. Poza tym pracodawca tez na tym traci, skoro sprzedaje szalki jako 500g a jest w niej ciupinke wiecej. Co do pryskania, to jeszcze nigdy nie byly truskawki pryskane w ciagu zbioru. Poparzenia na rekach tez w zeszlym roku nie bylo, a jezeli juz cos takiego wystepuje to od lisci, gdyz maja one ostre konce lub od slonca.
Ad.4 Oplaty...
Nie, to nie jest chore ze za mieszkanie trzeba placic, czy tobie polski pracodawca oplaca mieszkanie i obiadki...??? Chyba nie....
Tegorocznym wyjezdzajacym do pracy zycze udanych zbiorow, i mam nadzieje do zobaczenia. |
_________________ tini |
|
|
|
 |
SaperKalisz
Dołączył: 17 Maj 2009 Posty: 3 Skąd: Kalisz Pomorski
|
Wysłany: 2009-05-17, 22:24
|
|
|
Witam Państwa,
zaciekawił mnie ten wątek, a dokładniej tak skrajne komentarze, chociaż podejrzewam, że za komentarzami pozytywnymi stoi jedna osoba. Moje doświadczenie z truskawkami jest duże i chciałem tylko przestrzec osoby, które planują wyjazd za granice na truskawki nie mając z nimi wcześniej do czynienia. Jest to ciężka praca, przy której traci się zdrowie i według mnie nie jest warta tych pieniędzy jakie plantatorzy oferują. Jeśli pracownik jest tak traktowany jak czytam w tym wątku (brak wody) to naprawdę ODRADZAM. Nie chodzi mi tylko o ten przykład, ale o wszystkie tym podobne.
| tina napisał/a: | | woda w kranie jest woda pitna :) |
Ale po przegotowaniu.
| tina napisał/a: | Poparzenia na rekach tez w zeszlym roku nie bylo, a jezeli juz cos takiego wystepuje to od lisci, gdyz maja one ostre konce lub od slonca.
|
Z doświadczenia wiem, że takie poparzenia powstają od chwastów/pokrzyw, które są solidnie nawożone.
| tina napisał/a: |
Nie, to nie jest chore ze za mieszkanie trzeba placic, czy tobie polski pracodawca oplaca mieszkanie i obiadki...??? Chyba nie....
|
Na pewno Ukraińcy w Polsce mają lepsze warunki niż Polacy w Niemczech.
PS- Zapraszam na czereśnie do Polski: reklamykalisz@wp.pl |
|
|
|
 |
Jovanova
Dołączyła: 25 Maj 2009 Posty: 2 Skąd: Polska
|
Wysłany: 2009-05-25, 20:01 Praca dla MĄDRYCH
|
|
|
Witam również, byc może to co napiszę kogoś zainteresuje...Pracuję sezonowo w tej firmie już 5ty rok i nie ma czego się obawiac. Wiadomo początki są zawsze trudne ale atmosfera pracy jest naprawdę bardzo przyjazna. Jeżeli chodzi o pracę na polu to wiadomo jak w każdej pracy w Polsce są wyżej postawione osoby, tak samo jest tam. Brygadziści z racji takiej że są brygadzistami mają za zadanie pokazac i nauczyc zbioru truskawek, pozniej sa uprawnieni do tego zeby sprawdzac czy rajki (krzaczki) byly dobrze oczyszczone z truskawek- na tym to polega. A to ze ktos stoi w rajce i potrafi tylko tylek wypinac i foszyc sie na polu ze nie potrafi dobrze zebrac truskawek to niech sie wybierze na modelke(w co watpie zeby tam sie dostala) a nie przyjezdza do ciezkiej pracy i to sie CIEBIE dotyczy (pani od zlej opinii) - BO NIE JEST ŁATWO! wszytko to kwestia wprawy. Co do zamieszkania kilka lat wstecz byly kontenery (nie bylo zle, tylko faktycznie byl problem kiedy byly opady deszczu). Od dwoch sezonow zostaly postawione 2 domy, z kuchnia, osobnym prysznicem i toaleta. Zawsze mozna wlaczyc ogrzewanie a koszty ktore sie ponosi w porównaniu z tym co mozna tu zarobic to pestka, oczywiscie jezeli ma sie checi na pracę.
PS.1 wode z kranu mozna pic nawet bez przegotowania I WLEWAC sobie do butelek wody nikt ci nie zaluje (poza tym TO NIE POLSKA ze masz w wodzie 80% chloru!!!) ja ją pilam z tabletkami musujacymi i sie nie osr*****
PS.2 ktory pracodawca W Polsce placi za mieszkanie i oplaty i daje wyzywienie
PS.3 truskawek zawsze wkłada sie 50 g wiecej (TJ. jedna badz dwie truskawki wiecej) z racji takiej ze rano sa zawsze ciezsze gdy sa mokre a gdy obeschna to wiadomo sa lzejsze i to cala metoidyka a nie wyzysk !!
PS> ludzie sa naprawde dziwni, jak macie pisac nieprwdziwe opinie tylko dlatego ze ktos sie nie nadaje do pracy to niech lepiej nic nie pisze!!! Bo swoja opinia pogarsza tylko swoja sytuacje... Poza tym co to jest za różnica czy prace oferuje sam C.B. czy jego zona...a moze sama chcialabys zajac jej miejsce?? bo z tego mozna tylko to wywnioskowac no i po Twoim zachowaniu w zeszlym roku, bo doskonale pamietam ta panienke ktora urzedowala pod prysznicem ze swoim chlopakiem i zepsula sluchawke a teraz wypisuje ze warunki sa koszmarne ludzie sami sobie szkodza...pozdr.paulinka198919 |
|
|
|
 |
małgosia5555
Wiek: 21 Dołączyła: 28 Maj 2009 Posty: 1 Skąd: polska
|
Wysłany: 2009-05-28, 21:00
|
|
|
witam,mam możliwość wyjazdu do Vechta-Langforden na truskawki.Czy ktos tam był?jak tam jest ,czy wogule tam sa truskawki?
[ Dodano: 2009-05-28, 22:01 ]
prosze o pilną odpowieć,czekam.z góry dziekuję. |
_________________ małgoś 25 |
|
|
|
 |
Jovanova
Dołączyła: 25 Maj 2009 Posty: 2 Skąd: Polska
|
Wysłany: 2009-05-29, 19:23 Hmmmm.....
|
|
|
Truskawek w Langforden jest wiele tak, jak i wielu bauerów... PS. jak chcecie zobaczyc warunki we Francji to wejdzcie na ta stronke: http://www.sfora.pl/Polki...iewolnice-a7163 i niech ktoś teraz powie i porówna warunki gdzie był.... |
|
|
|
 |
dan1147
Dołączył: 12 Cze 2009 Posty: 2 Skąd: siedliska
|
Wysłany: 2009-06-12, 18:41
|
|
|
hej PILNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
CZY KTOS COS WIEE NA TEMAT ZBIORU TRUSKAWEK W NIEMCZECH U GOTTFRIEDA GERKENA?? STROHERDAMM 4 BO PONOC JEST TRAGEDIA A JA TAM WLASNIE ZAMIERZAM JECHAC!! PISZCIE BLAGAM , Z GORY DZIEKUJE |
|
|
|
 |
piffko
Dołączył: 22 Cze 2009 Posty: 1 Skąd: polska
|
Wysłany: 2009-06-22, 23:36
|
|
|
| bylem tam i wiecej nie pojade, okrutnie malo pracy mielismy no i wogole lipa, mieszkalem w barakach, normalnie jak w jakims osrodku wojskowym przynajiej tak wyglada to tam... a i ekipa jakas dretwa, czlowiek jedzie zarobic a tu pracy malo i truskawki jak groszki prawie... ja tam juz nie jade powodzonka ;P |
_________________ piffko |
|
|
|
 |
slik
Dołączyła: 23 Cze 2009 Posty: 1 Skąd: polska
|
Wysłany: 2009-06-23, 14:40
|
|
|
Witam, byłam tam w tym roku, co tu dużo mówic sezon nieudany, pogoda spłatała figla wszystkim, którzy liczyli na zarobek. To jest ciężka praca i lepiej sie zastanowić przed wyjazdem, bo wjechać do GERKENA jest bardzo łatwo, ale wyjechać.......... najlepiej mieć swoje auto i nie czekać na marne grosze. Ogólnie w tym roku za dużo ludzi i totalny brak pracy, zbieranie truskawek od piątej rano do dziesiątej przed południem a potem bezrobocie, praca na godziny była tylko dla "wybranych". Ci co słabo zbierają to mieli niezłe wczasy, bo zarabiali na jedzienie(we własnym zakresie) i spanie(2,50euro za dobę), najgorsze jest to,że nie masz prawa opuścić zacnego stanowiska pracy nawet jak tylko śpisz( a właśnie o łóżka chodzi) ich nic nie obchodzi, żę ludzie nie zarabiają, bo oni mają na Polakach podwójną korzyść marne grosze za pracę i opłata za spanie, im więcej leżących BEZROBOTNYCH tym GERKEN i S-ka bardziej HAPPY.
Z dobrych źródeł PŁACI NAJMNIEJ W REGIONIE 1,7 euro za paletkę !!!!!!!!!
O Polakach na usługach Niemców w ogóle nie będę sie wypowiadać, bo za granicą to już nie Polak. |
|
|
|
 |
dan1147
Dołączył: 12 Cze 2009 Posty: 2 Skąd: siedliska
|
Wysłany: 2009-07-02, 19:20
|
|
|
| no coz.... bylem i wiecej takiego bledu nie popelnie!!!!!! Szkoda ze Paulinka nie napisala dokladnie o kogo chodzi bo moze bym uniknal tej porazki!!! Bylem juz za granica na zbiorze truskawek i wiadomo ze trzeba zapie..... ale przynajmniej wiesz za co pracujesz . a tu smieszne 1.70 euro i jeszcze jak Gerken ma zly dzien to ci skrzynke odpisze . Ogolnie to jest masakra i osobiscie nie polecam tej farmy . Chyba ze ktos lubi byc ponizany i wyzywany przez drugiego Polaka (jak bylo w przypadku tej farmy pana Tadeusza) to mozna smialo jechac, ale ja jestem szczesliwy ze juz zakonczylem sezon !! Wiecej tego bledu nie popelnie!!! ODRADZAM FARME GERKENA !!!!!!!!!!! |
|
|
|
 |
Sylwia2299
Dołączyła: 07 Lip 2009 Posty: 1 Skąd: Świdnica
|
Wysłany: 2009-07-07, 10:28 Nie kuścieSięNaZbiórTruskawek,malin i ogórków w Cloppenburgu
|
|
|
Witam
Ja niestety też pokusiłam się zbiór truskawek w Niemczech w miejscowości Cloppenburg koło Bremen. Mieszkaliśmy w opłakanych warunkach było około 60osób i tylko 2 prusznice. Umowe dali nam do podpisania w języku niemieckim umowe podpisałam do 1 lipca a byłam od 27 maja co piątek dostawaliśmy zaliczki po 30 eura najwięcej za "hotel" płaciliśmy 4 euro dziennie za 10 kobiałek mieliśmy 2-3 euro. Ale to nic z porównaniem jak przyszło do wypłaty zarobionych pieniędzy. Polski brygadzista powiedzia, że nie wypłaci mi moich zarobionych pieniędzy mam się zgłosić 1 sierpnia i ja mam 1 sierpnia jechać 761km żeby wziąść swoje pieniądze. Pojechałam tam pierwszy i ostatni raz i chcem wszystkich ostrzec przed panem Henrykiem z okolic Jaworzyny Śląskiej, który zbiera ludzi do pracy w Niemczech.
Miał ktoś taką sytuacje i niemógł odzyskać pieniędzy? Może mi ktoś coś pradzić??
PS. oczywiście kalosze i płaszcze przeciw deszczowe musieliśmy mieć swoje. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Forum o pracy za granica jest wspierane przez firmę Firstline.pl oferującą w swoich usługach doradztwo, konsulting oraz reklamę w Google w postaci linków sponsorowanych a także pozycjonowanie stron internetowych.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group |